Coraz więcej gwiazd polskiego show-biznesu decyduje się na podsumowanie swojego dorobku w wersji filmowej bądź serialowej. Produkcjami na swój temat mogą pochwalić się już m.in. Edyta Górniak, Doda czy Maryla Rodowicz. Ta ostatnia poszła nawet o krok dalej i zapowiedziała powstanie filmu fabularnego o swoim życiu. Na ten moment nie wiemy jednak, kto zagra królową polskiej sceny muzycznej. Nie ma też pewności, kiedy projekt ujrzy światło dzienne. W rozmowie z Eską Rodowicz poinformowała, iż ekipa produkcyjna jest na etapie poszukiwania inwestorów.
Gąsowski chce mieć film o sobie!
Nikt dotąd nie wiedział o tym, że propozycję przeniesienia swojej historii na ekran otrzymał także Piotr Gąsowski. W 2017 roku uwielbiany i słynący z poczucia humoru aktor wydał książkę zatytułowaną "Co mi w życiu nie wyszło?", w której - w przeciwieństwie do zdecydowanej większości gwiazd - podsumował życiowe niepowodzenia. Sposób, w jaki Gąsowski opisał swoje losy, z typowym dla siebie dystansem i poczuciem humoru, tak bardzo spodobał się Sylwestrowi Chęcińskiemu, że ten zaproponował mu współpracę nad filmem. Niedługo później zmarł.
To by było naprawdę niesamowite. Mówię to pierwszy raz. Sylwester Chęciński, wspaniały, wybitny reżyser, którego kochałem, na którym się wychowałem, zadzwonił do mnie po przeczytaniu książki i zaproponował mi, żeby zrobić z tego zrobić scenariusz. Niestety miesiąc później odszedł. Mam nadzieję, że nie po tej propozycji, ale to było dla mnie niezwykłe docenienie - powiedział w rozmowie z "Super Expressem".
Gąsowski pisze kolejne książki
Od złożenia propozycji Gąsowskiemu minęło już trochę czasu. Aktor wyjawił w rozmowie, że aktualnie jest na etapie pisania kolejnej książki, która ma ukazać się w aż dwóch tomach. W końcu życie takiej gwiazdy to ciągłe zwroty akcji, mnogość nazwisk i projektów zawodowych. Ważną rolę w jego życiu odgrywają też podróże.
Teraz już piszę trzecią [książkę]. To znaczy inaczej - piszę drugą, ale ona już jest tak długa, że będą dwa tomy. O podróżach. I dużo mi to czasu zajmuje, ale lubię to robić, ponieważ to jest rodzaj surfowania po przeszłości. Odkrywają mi się takie rzeczy, o których już wydawałoby się, że mógłbym zapomnieć. Przypominam sobie osoby, o których zapomniałem, a które były dla mnie ważne, których już po prostu też nie ma.
Premiera planowana jest jeszcze na ten rok!
Nie chcę za dużo mówić, ale chciałbym w końcu przynajmniej jeden tom wydać na święta. Może jeden mi się uda. Z jednej strony to jest fajnie, że ja nie mam nad sobą żadnego bicza wydawniczego. Nikt nie czeka, nie mówi: „Piotrek, kończ”. A z drugiej... Fani czekają i jak nie masz tego bicza, to piszesz i piszesz. Im dłużej tę książkę piszę, tym bardziej mi się wydaje, że mam dalej do końca, bo jestem nienasycony, bo mi się wydaje, że jeszcze trzeba o tym opowiedzieć, o tamtym. (...) Będę na pewno o niej więcej mówić, jak już będę miał ją tak złożoną, oprawioną. Wtedy dużo o niej opowiem - zapowiedział Julicie Buczek z "Super Expressu".