Dokładnie dwa lata temu Edyta Górniak spakowała walizki swoje i swojego syna i przeprowadziła się z Allanem (14 l.) do Los Angeles. W Kalifornii odnalazła spokój, ale nie znalazła miłości.
Na początku tego roku, gdy miała w Łodzi operację kolana, poznała Mateusza Zalewskiego, menadżera jednego z hoteli i kierowcę rajdowego. Edzia wpadła po uszy. Na początek postanowiła spędzić w Polsce całe lato. Szukała nawet apartamentu w Warszawie, ale ostatecznie pomieszkuje w Łodzi razem z ukochanym. Jak mówi, to właśnie w tym mieście jest teraz jej serce.
- Kiedyś odpowiadałam, że mój dom to scena, tam gdzie jest muzyka. Dziś na moim etapie rozumienia i odczuwania świata, ten dom to są emocje i ludzie. W Polsce mam więcej ludzi, którzy są ważni w moim życiu – opowiedziała Edyta w TVN24. - Od niedawna moje serce jest bardzo, bardzo mocno związane z Łodzią. Tam uwielbiam odpoczywać i tam się chowam przed światem, tam resetuję serce. Jest tam osoba, która wspaniale gotuje i mnie rozpieszcza. Łódź jest teraz bardzo ciepła mojemu sercu – podkreśliła gwiazda.
Na początek Edyta spędzi w Polsce pół roku. Przyleciała do kraju w czerwcu, a do stycznia 2019 roku ma zakontraktowane występy w telewizji i trasę koncertową. Być może przedłuży swój pobyt w Stanach ze względu na szkołę Allana. Ale nie zamierza mieszkać tam na zawsze. Zwłaszcza w miłosnych okolicznościach, które zaistniały.
- Ja generalnie kocham świat i nigdzie do końca tak nie zostanę na zawsze. A mój dom jest tam, gdzie odnajdujemy szczęście z najbliższymi – wyznaje gwiazda.