Iwan Komarenko zachwycony Rosją! Najpierw "żył mało higienicznie", teraz odkrył dobrobyt u Putina
Iwan Komarenko przed laty zasłynął piosenką "Jej czarne oczy" śpiewaną w duecie z niejakim Delfinem. Lata mijały, Delfin gdzieś odpłynął, a i o Iwanie przycichło. Jednak kiedy nadeszła pandemia koronawirusa, wokalista znów złapał wiatr w żagle. Zaczął nagrywać piosenki o Covid-19, wśród których największy rozgłos zdobyła ta, w której śpiewał z dumą w rytm dyskotekowej muzyki, że "żyje mało higienicznie". Obostrzenia jednak także się skończyły, a z nimi te śpiewy. Jak się niedawno okazało, Iwan Komarenko ponownie wrócił. Tym razem zachwala... Rosję, z której pochodzi. Wokalista wrócił do ojczyzny i regularnie pisze na Instagramie o tym, jaki dobrobyt i jaka swoboda tam panują.
"Pozdrawiam ze 'zniewolonej' Rosji". Iwan Komarenko zachwala swobodę w państwie Putina
"Dziś wpadlem po zakupy do swojego ulubionego sklepu z ekologiczną żywnością „Vkusvill” (ВкусВилл❤️) oraz sklepu rybnego. Cholera! Bieda w tej Rosji! Puste półki, jakiś nędzny kawior, owoce ale jakieś z morza 😳😳. Z głodu można umrzeć. #wolność #prawda #odwaga #polska #rosja #польша #россия #санкции #вкусвилл" - podpisał Komarenko zdjęcia wśród pełnych półek w delikatesach dla zamożnych Rosjan. Wcześniej zachwalał wolność, jaka panuje w Rosji za Putina: "Przy okazji zajrzałem na portal 'Nczas', który kilka dni temu został w Polsce zablokowany przez cenzurę. A tu z dostępem nie ma żadnego problemu. Pozdrawiam redaktora naczelnego Tomasza Sommera ze “zniewolonej” Rosji" - ironizował Komarenko. "Skoro w Rosji tak super to proszę tam zostać i oszczędzić nam nagrywania piosenek w Polsce od których uszy więdną" - to tylko jeden z komentarzy, jakimi uraczyli Komarenkę obserwatorzy.