Małgorzata Kożuchowska ma na koncie tyle wspaniałych ról, że aż ciężko wszystkie wymienić. Występuje w teatrze, w serialach, w filmach... Prywatnie uważana jest także za bardzo ciepłą i przyjazną osobę. Ostatnio powrót na szczyt popularności dała jej rola w kultowym produkcji "Rodzinka.pl", ale na tym Kożuchowska nie poprzestaje. Niestety, zdarzają się jej również wypadki, tak jak stało się w tym przypadku. Kożuchowska była bowiem w pośpiechu, a nie mogła znaleźć miejsca parkingowego, więc podjęła niefortunną decyzję, która rozwścieczyła wiele osób. Mianowicie zaparkowała na zakazie i to przy podwójnej linii ciągłej! Dziennik "Fakt" zadzwonił do aktorki i postanowił zapytać ją o to zachowanie. Aktorka, w przeciwieństwie do swoich kolegów i koleżanek, którym zdarza się w sytuacji łamania przepisów drogowych bardzo denerwować, zachowała spokój. Jej słowa dają do myślenia.
Kożuchowska podjęła decyzję, która rozwścieczyła ludzi. Wiele osób jej tego nie wybaczy
Decyzja o zaparkowaniu na zakazie z powodu braku innych miejsc, którą podjęła Małgorzata Kożuchowska, rozzłościła ludzi. Wiele osób, zwłaszcza tych, które są na tym punkcie wyczulone, być może jej tego nawet nie wybaczy. Sytuacja miała miejsce przy ul. Niecałej w Warszawie, przy Teatrze Narodowym, gdzie grała akurat w spektaklu „Piknik pod Wiszącą Skałą". Aktorka postanowiła odnieść się do sytuacji i spróbować wszystko wyjaśnić.
"Bardzo mi przykro, że zaparkowałam pod zakazem, naprawdę staram się tego nie robić. Obiecuję, że to się więcej nie powtórzy. Żałuję bardzo, na pewno się poprawię! Naprawdę szukałam miejsca, żeby prawidłowo zaparkować, ale bardzo trudno je znaleźć w tej okolicy. Czasem, gdy jednocześnie odbywają się spektakle na scenach Narodowego oraz w Operze Narodowej, zarówno pracownicy, jak i widzowie nie mają gdzie zaparkować. Staram się zawsze prawidłowo parkować, a wtedy to była ostateczna ostateczność", powiedziała skruszona Kożuchowska w rozmowie z "Faktem", a dziennik dodał, że jej słowa brzmiały szczerze.
Małgorzata Kożuchowska dodała też, że miejsca wokół teatru zazwyczaj są zajęte, ale ją to cieszy, bo taka sytuacja oznacza, że ludzie chodzą do teatru i interesują się nim. Postawa aktorki cieszy, bo przeszłość pokazała, że w przypadku łamania przepisów drogowych gwiazdy niechętnie tłumaczą się ze swoich występków, o przepraszaniu nie wspominając. Powinni brać z Kożuchowskiej przykład! No, może poza parkowaniem w miejscach niedozwolonych.