Jak twierdzi telewizja FOXNews, jest to już właściwie przesądzone, a Murray zostanie oskarżony w ciągu dwóch tygodni. Zdaniem śledczych, podał on uzależnionemu od leków Jacko śmiertelną dawkę środków przeciwbólowych.
Murray sam przyznał, że na kilka godzin przed śmiercią artysty podał mu silny lek przeciwbólowy, stosowany tylko w szpitalach. Po co to zrobił? Podobno środek miał pomóc Michaelowi zasnąć.
Murray postanowił odciąć się od zarzutów w internecie. W serwisie YouTube znalazło się video, w którym zapewnia, że mówi prawdę i dziękuje wszytskim za wsparcie.
Murrey nie będzie zresztą jedynym, który usłyszy zarzuty w związku ze śmiercią Jacksona. Za błędy w sztuce lekarskiej ma odpowiedzieć dermatolog Jacko Arnold Klein.