Małgorzata Foremniak to jedna z najpopularniejszych aktorek w Polsce. Największą rozpoznawalność przyniosła jej rola anestezjolog Zofii Stankiewicz-Burskiej w serialu "Na dobre i na złe", w którym grała w latach 1999-2012. Poza tym widzowie mieli okazję oglądać ją w produkcjach takich jak "Quo vadis", "PitBull", "Świadek koronny" czy "Och, Karol".
Małgorzata Foremniak w styczniu 2022 roku skończyła 55 lat. W rozmowie z "Co za tydzień" opowiedziała nieco więcej o życiu po pięćdziesiątce, a także o swoich marzeniach zawodowych. Wyznała, że obecnie ma najlepszy czas jako aktorka. Wszystko ze względu na to, że posiada duży bagaż doświadczeń, który mogłaby wykorzystać podczas budowania nowych postaci. Chciałaby wcielać się w mądre, ciekawe i wywołujące emocje bohaterki.
Gwiazda "Na dobre i na złe" opowiedziała również o bezcennej radzie, którą otrzymała od starszej pani. Zrozumiała ją dopiero po latach.
Kiedyś pewna starsza pani, kiedy byłam bardzo młoda, powiedziała mi, że życie trzeba przejść tak, jakby się było w baletkach. Nie rozumiałam tego. Wydawało mi się, że być może to oznacza, że nie trzeba się niczym przejmować i traktować wszystko mniej odpowiedzialnie. Dopiero teraz zrozumiałam, że życie jest kruche, ale w tym momencie, kiedy się dzieje, ono jest najważniejsze, bo to jest właśnie ten moment. Ale i tak wszystko mija. W związku z tym i sukces, i porażka jest tak samo ważna, jak i nieważna. Najważniejsze jest to, co mamy w środku: prawda, uczciwość wobec własnego serca.
Zgadzacie się?