Gwiazdy mają wymagania. Trzeba je spełnić zanim zgodzą się wziąć udział w programach rozrywkowych.
- W mojej garderobie oczywiście znajduje się szampan francuski, Don Perignion, mój ulubiony kawior i łosoś, bo bez niego nie da się ruszyć... - żartuje Michał Malitowski.
>>> Kosmiczny dom Michała Malitowskiego - ZOBACZ WIDEO
Bo prawda jest taka, że w jego garderobie znajdują się banany i woda.
- Ten owoc daje energię. W programie mamy bardzo krótkie przerwy, więc to dobra i szybka przekąska. Gdy wracam po castingach na treningi, moja partnerka pyta się, co robiłem, że schudłem. Nie wierzy mi, że nie trenuję. To właśnie te banany powodują, że chudnę 3-4 kilo. Chodzi o to, że jedząc banany nie czujesz głodu, nie napychasz żołądka, ale czujesz się najedzony. Bycie jurorem w "Got to dance. Tylko taniec" to świetna dieta - wyjaśnia Malitowski.