Mąż Wander chce wyruszyć w ostatni rejs dokoła świata
Miłość Bogumiły Wander i Krzysztofa Baranowskiego to już legenda. Para zakochała się w sobie pomimo tego, że byli w związkach z kim innym. Baranowski 10 lat czekał, aż Wander będzie jego. Miłość zwyciężyła wszystkie przeciwności. I znany podróżnik trwał w niej do końca.
Wielka miłość Wander i Baranowskiego
Bogumiła Wander zmarła w lipcu 2024 roku w wieku 80 lat. Kultowa, piękna i elegancka prezentera TVP ostatnie lata życia spędziła w specjalistycznym ośrodku w Konstancinie. Niestety, zjawiskowa Wander zachorowała na zaawansowaną chorobę Alzheimera. Gwiazda pod koniec życia nie poznawała już nawet miłości swojego życia, męża Krzysztofa Baranowskiego. Nie miała pojęcia, kim sama jest i że jeszcze całkiem niedawno była sławna i powszechnie lubiana. Krzysztof Baranowski regularnie odwiedzał ukochaną, pomimo że nie mógł już z nią nawiązać żadnego kontaktu.
Baranowski trwał przy Wander do końca
Krzysztof Baranowski zrobił wszystko, aby zapewnić Bogumile Wander jak najlepszą opiekę. Tak czynił przez całe ich wspólne życie, tak samo postąpił, kiedy zachorowała. Na sfinansowanie leczenia ukochanej żony podróżnik sprzedał nawet swój dom.
Krzysztof Baranowski wyznał w TVN24, że aktualnie przygotowuje się do swojego ostatniego rejsu dokoła świata. Jak sam stwierdził, ta ostatnia podróż ma być dla niego formą terapii po śmierci Bogumiły Wander.
Jedna z przyczyn, dla której nie waham się ruszyć w rejs, to jest też jakby terapia. Byliśmy w różnych rejsach razem, co jest dość niezwykłe, jeśli chodzi o taką damę telewizyjną, ale spotykaliśmy się w pół drogi. Tak samo dla mnie niezwykłe jest to, że chodziłem na czerwony dywan i na ściankę się fotografować, bo to zupełnie nie leży w mojej naturze. Trzeba wszystko przeżyć — i tak, te cztery lata były ciężkie.
Baranowski o Wander: "Zapamiętam ją ciągle jako gwiazdę"
W wywiadzie Krzysztof Baranowski wyznał, kim dla niego była ukochana żona. We wzruszających słowach opisał Wander jako wielką gwiazdę. W dodatku nigdy nie dawała po sobie poznać, że nią jest.
Zapamiętam ją jako gwiazdę. Byłem mężem najpiękniejszej kobiety w Polsce. To nie to, że ja to mówię, ale wszyscy widzieli! Bo to była uznana gwiazda, a zupełnie taką gwiazdą nie była w życiu domowym. Ciepła, miła kobieta, solidna.
Zobacz także: Piasek w święta zdecydował, że już czas. Pokazali się razem! Andrzej Piaseczny promienieje