"Strażnicy Galaktyki" nie są komiksem rozpoznawanym na całym świecie, jak "Avengers". Jednak reżyser James Gunn odważył się na ekranizację przygód kosmicznych banitów i był to strał w dziesiątkę! Już w marcu na ekrany kin trafi druga cześć filmu. Fani produkcji zapytali na Twitterze reżysera, czy w przyszłości planuje zekranizować inny mniej znany komiks z oferty Marvela - "Moon Knight".
Oh my God I love Moon Knight & I have a great idea for a movie, I just wish I had the time (but, no, he doesn't belong in Guardians). https://t.co/ARJCPh62gt
— James Gunn (@JamesGunn) 4 stycznia 2017
- O mój Boże. Kocham Moon Knighta i mam świetny pomysł na film, ale chciałbym mieć więcej czasu (i nie, nie pojawi się w "Strażnikach") - odpisał filmowiec. Póki co, możemy tylko pomarzyć o nowym herosie w uniwersum. Szkoda, bo Moo Knight to nietuzinkowa postać. Zadebiutował na łamach 32 numeru komisku "Werewolf by Night" z 1975 roku. Szybko jednak zyskał sympatię widzów i dostał własny tytuł oraz pojawiał sie gościnnie w innych magazynach.
Moon Knight to alter ego Marca Spectora - człowieka parającego sie wieloma zawodami. Jednym z nich była rola najemnika. Pozostawiony na śmierć na egipskiej pustyni, został uratowany przez starożytnego boga księżyca Chonsu. Bóstwo obdarzyło Spectora mocą, która zmieniała się w zależności od faz księżyca. W swojej karierze superbohatera był członkiem West Coast Avengers oraz Defenders. Niektórzy fani śmiali się, że postać jest Marvelowską podróbką Batmana. Rzeczywiście, te postacie maja wiele cech wspólnych.
Na razie Moon Knight nie pojawi się w filmowym uniwersum Marvela. Ale kto wie. Może za jakiś czas zobaczymy go uboku Kapitana Ameryki, albo chociaż dostanie własny serial!
Zobacz: Punisher. Znamy obsadę serialu!