Jak tu pięknie! Dookoła las, cisza. Jedynymi dochodzącymi odgłosami z okolicy jest śpiew ptaków. Do najbliższego sklepu
2 kilometry. Do przystanku autobusowego jakiś kilometr. Wieś, ale jakżeż blisko do stolicy. Tylko 45 kilometrów. Raz, dwa i człowiek jest już w centrum Warszawy. Dom jest idealnie położony, wprost marzenie. Wokół jeszcze sporo wolnych działek, sąsiedzi Adamczyków jeszcze się nie pobudowali.
Działka aktora jest tu jedną z największych, ma ponad pół hektara. Z przodu droga, z tyłu las. Kosztowała ponad 600 tysięcy złotych. Willa i ogrodzenie to kolejne 400 tysięcy złotych.
Dom nie jest duży, jakieś 170 metrów, ale dla typowej czteroosobowej rodziny w zupełności wystarczy. Parterowy, nowoczesny. W kolorze szarym, wykończony drewnem. Ogrodzony, dostępu do niego broni automatyczna brama. Wokół ogród, aktor nie wyciął dziko rosnących brzóz... Z tyłu domu duży ganek, a z niego... cudowny widok na las. Już oczami wyobraźni widzimy, jak w letnie dni Piotr i Kasia siedzą tu z lampką wina, a dzieci hasają po ogrodzie.
To, że słynny aktor wkrótce przeprowadzi się, nie jest tu tajemnicą.
- Już tak od miesiąca ludzie o tym mówią... - opowiada Małgorzata Kadzikiewicz (43 l.), ekspedientka w miejscowym sklepie, i dodaje: - Pewnie, że fajnie, że u nas zamieszka. Ja się cieszę. Wesoło będzie, telewizja przyjedzie. Będzie o nas głośno!
- Piwa się napijemy - mówi Edward Baraniak (58 l.) i żartem dodaje: - Mam nadzieję, że pan Adamczyk postawi...