"Wojna domowa" i "Czterdziestolatek" to dwa najpopularniejsze seriale Jerzego Gruzy. Ale artysta na swoim koncie miał wiele inny znakomitych filmów, które sprawiały, że na naszych twarzach malował się uśmiech albo pojawiały łzy. Jego ostatnie dzieło to film "Dariusz", nad którym reżyser spędził ostatnie miesiące swojego życia. Nie dotarł na jego premierę. Wszystko przez wypadek, który wydarzył się 27 listopada. - Poślizgnąłem się, spadłem ze schodów i trochę się potłukłem - powiedział "Super Expressowi". Reżyser wiedział, że nie prędko wróci do domu. - Nie jest dobrze, cały czas jestem w szpitalu, badają mnie. Mówią, że nieprędko wyjdę, bo potrzebne jest leczenie. Nie jestem w gipsie, ale leżę na OIOM, bo mam różne dolegliwości - dodał.
Msza pogrzebowa rozpoczęła się o godzinie 11:00 w kościele środowisk twórczych na placu Teatralnym w Warszawie. Podczas uroczystości Jerzy Gruza zostanie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, przez prezydenckiego doradcę, Tadeusz Deszkiewicz.
Na mszy pojawiło się wielu artystów, dziennikarzy i polityków. W ostatniej drodze towarzyszą mu m.in: Daniel Olbrychski (75 l.), Ryszard Kalisz (63 l.), Grażyna Torbicka (61 l.), Emilia Krakowska (80 l.) czy Monika Olejnik (64 l.).