- Jestem pewien, że gdy moja córka przyprowadzi do domu pierwszego chłopaka, będę zachowywał się tak, że chłopak ucieknie. Wiele razy pytano mnie, czy jestem narcyzem, więc poszukałem opisu tego wyrazu w słowniku i doszedłem do wniosku, że faktycznie nim jestem - opowiada artysta.
- Uważam się za lepszego od większości ludzi, za jedynego w swoim rodzaju, utalentowanego człowieka ukierunkowanego na sukces... - dodaje skromnie Williams.