Sprawa seksualnych niewolnic psuje atmosferę w brytyjskiej rodzinie królewskiej już od kilku miesięcy. Gdy wyszło na jaw, że książę Andrzej utrzymywał kontakty z młodziutkimi dziewczynami i korzystał z ich usług, brytyjskie tabloidy zaczęły drążyć poszczególne wątki. Błyskawicznie dotarły do milionera Jeffreya Epsteina, który miał być mózgiem całego obrzydliwego procesu. Epstein wkrótce potem… popełnił samobójstwo w areszcie.
Od wybuchu skandalu rodzina królewska wpłynęła na Andrzeja, by ten wycofał się z życia publicznego. Faktycznie – książę Yorku nie pokazuje się mediom, a środki ostrożności są podobno tak duże, że jego córka, księżniczka Beatrycze, odwołała przyjęcie zaręczynowe w obawie przed paparazzi, którzy mogliby śledzić jej ojca.
Cóż, wygląda na to, że wkrótce nie będą musieli specjalnie się starać, by złapać go an zdjęciach. Jak sugerują brytyjskie media, książę Andrzej planuje… pojawić się w otoczeniu całej rodziny królewskiej w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, gdy królowa Elżbieta z bliskimi będą opuszczać rezydencję Sandringham. Zapowiada się nowy skandal...