Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski byli małżeństwem przez 23 lata. Choć rozwiedli się ponad dwa lata temu, celebrytka chyba nadal nie może pogodzić się z tym, co się wydarzyło. Świadczyć o tym mogą ciągle uszczypliwości, jakich dopuszcza się pod adresem eksmęża, który od kilku miesięcy układa sobie życie u boku Katarzyny Cichopek. Smaszcz najpierw przyczyniła się do ujawnienia relacji dziennikarza, a później w programie "Gwiazdozbiór Jaruzelskiej" zarzuciła mu, że złamał rozwodowe ustalenia - miał okłamywać w sprawie swojego życia prywatnego zarówno ją, jak i przede wszystkim synów. Co napisała o nim teraz?
Smaszcz zmasakrowała Kurzajewskiego! Najpierw go pochwaliła...
Paulina Smaszcz bardzo aktywnie prowadzi swoje social media, za pośrednictwem których kontaktuje się z obserwatorami. Często publikuje prywatne wiadomości, jakie od nich dostaje. Nie inaczej było w piątek, gdy jedna pań skierowała pod jej adresem miłe słowa:
- Wydaje mi się pani kwintesencją definicji miłości. Pełnej cudowności, zaangażowania i poświęcenia. Wszystko to ma tylko wtedy sens, kiedy jest odwzajemniane. Przykro mi z powodu decyzji pana Macieja. Zasługuje pani na wszystko, co najlepsze - czego pani życzę.
Celebrytka nie mogła przejść obojętnie obok tej wiadomości i postanowiła publicznie odpowiedzieć fance. Choć w pierwszym zdaniu pozytywnie wypowiedziała się o eksmężu, później było nieco oschlej.
- Maciej też zasługuje. Ale najważniejszy jest szacunek do dzieci i ustaleń. Dojrzałość i dorosłość polega na odpowiedzialności za wypowiedziane słowa - stwierdziła.
Myślicie, że Maciej Kurzajewski jest jej wdzięczny za tak częste wypowiadanie się publicznie na temat jego życia? W jednym z ostatnich wywiadów Paulina Smaszcz przyznała, że to, jak postępuje, robi z myślą o swoich dzieciach (dziennikarz i jego była partnerka doczekali się dwóch synów - 25-letniego Franciszka oraz 16-letniego Juliana).