Na początku maja syn Dominiki Tajner-Wiśniewskiej trafił do szpitala. 13-latek był w stanie ciężkim. Z uwagi na trwający wtedy weekend majowy, ciężko było o specjalistów w warszawskich szpitalach, którzy mogliby zdiagnozować, na co zachorował pasierb Michała Wiśniewskiego (47 l.). Dominika była przerażona i czuwała przy szpitalnym łóżku jedynaka. Ostatecznie lekarze stwierdzili, że przyczyną utraty przytomności było wirusowe zapalenie mózgu. Medycy nie wykluczają, że mogło ono zostać wywołane ukąszeniem kleszcza. Aby potwierdzić tę teorię konieczne są dodatkowe badania. - Rodzina czeka na wyniki badań Maksa. Przy okazji chcą wykluczyć inne ewentualne choroby, jakie wywołuje ugryzienie kleszcza. Objawy, jakie miał Maksymilian, wskazują właśnie, że mogło dojść do ukąszenia. Na szczęście doszedł już do siebie i czuje się tak, jakby nic się nie wydarzyło - ujawnił w rozmowie z "Faktem" znajomy Tajnerów.
Przed wyjazdem na wakacje - zabezpiecz się przed ukąszeniami! Podpowiadamy, jak to zrobić