Propokop walnął gościa po głowie butelką, zanim tamten skończył mówić
Widzowie niedzielnej śniadaniówki "Dzień dobry TVN" zostali poczęstowani do porannej kawki scenami rodem z horroru. Aż trudno uwierzyć, że w programie, który z natury rzeczy ma nastrajać człowieka optymistycznie na cały dzień, takie sceny się rozegrały. Czy prowadzący nie rozpędzili się w swojej radosnej tym razem ciut zabawie za daleko?
Tak zabawiali gościa o poranku Wellman i Prokop
Zdradzamy: Dorota Wellman i Marcin Prokop zabawiali się 1 września na oczach widzów "Dzień dobry TVN" butelkami. Prowadząca rozbiła ją o podest, ale jej kolega rozbił jedną z nich na głowie gościa. Skąd taki pomysł na niedzielne poranne show?
Jednym z gości niedzielnego wydania "DDTVN" był Jacek Jagódka, aktor i kaskader z Hollywood. Gwiazdor na swoim koncie ma występy w takich hitach, jak: „James Bond”, „Gra o tron”, „Transformers”, „Wiedźmin” czy „Gwiezdne Wojny”. I już pewnie państwo się domyślacie, że artysta postanowił pokazać, jak radzi sobie w drastycznych scenach. A Wellman, a szczególnie Prokopowi było "w to graj".
Gwiazdor Hollywood pokazał klasę
Gwiazdor Hollywood w trakcie trwania programu opowiadał m.in. o rekwizytach wyglądających na ekranie na niebezpieczne. Jedną z takich rzeczy jest oczywiście rozbita butelka. Artysta zdradził, że są one tworzone ze specjalnych materiałów, tak aby wyglądały na "groźne", ale w rzeczywistości nie mogły nikogo skrzywdzić. Marcin Prokop zapragnął sprawdzić, jak to działa. Wellman nie wytrzymała i roztrzaskała zieloną butelkę o podest w studio, a jej kolega postanowił przetestować taką samą na głowie gościa.
Panowie umówili się, że Jagódka doliczy do trzech i wtedy Prokop uderzy. Po czym już przy "2" prowadzący nie wytrzynał i znienacka rozbił butelkę na głowie gościa. Ten otrzepał spomiędzy włosów resztki "szkła", po czym jak prawdziwy zawodowiec liczył dalej: "Trzy, akcja!". I wtedy zrobiło się naprawdę śmiesznie, ale Prokop jeszcze chciał podkręcić więc dodał, że "tak samo robiłem swojej żonie".
Słodka butelka
Na szczęście cała akcja była zupełnie bezpieczna dla wszystkich obecnych w studio TVN. Butelki bowiem nie były zrobione z normalnego szkła, a takiego, jakich używa się na planach filmowych. Zielone "szkło" butelek tak naprawdę wykonane było z cukru.