11 czerwca 2024 roku odbyła się premiera pierwszej płyty Julii Kamińskiej zatytułowana "Sublimacja". Na wydarzeniu pojawił się tłum gwiazd, które wsparły aktorkę. Wśród nich nie zabrakło Edyty Herbuś. 43-latka w rozmowie z nami opowiedziała czy utwory Kamińskiej przypadły jej do gustu, a także zdecydowała się przytoczyć pewną anegdotę związaną ze swoją pracą.
Edyta Herbuś wyjawiła prawdę na temat Julii Kamińskiej
Edytę Herbuś zapytaliśmy o to, jak podobają jej się utwory Kamińskiej. Okazuje się, że większość bardzo przypadła gwieździe do gustu. Artystka bardzo ceni Julię, którą zna również prywatnie. Okazuje się, że w show-biznesie przyjaźń istnieje.
"Jestem oczarowana tym, co Julia stworzyła. Autentycznością, która z tego płynie i taką odwagą Julki do pokazania zupełnie innej swojej strony. Dzikiej, odważnej, dziewczyńskiej, takiej trochę kontrowersyjnej, niepoprawnej. Uwielbiam takie kolory w dziewczynach, w kobietach. My z Julką spotykamy się systematycznie przy różnego rodzaju akcjach charytatywnych, jakiś takich działań społecznych. Dzisiaj zobaczyłam ją z trochę innej strony i bardzo mi się podoba ten obraz, bardzo podoba mi się jej charakter, jej odwaga, w tym, co robi, w tym co tworzy" - wyjawiła "Super Expressowi" Edyta Herbuś.
Zobacz też: Beztroska Herbuś nie przejmuje się, że straciła pracę. Rozkoszne zdjęcia celebrytki z malowniczej Majorki
Edyta Herbuś została bardzo źle potraktowana w telewizji
Edyta Herbuś w rozmowie z nami wyjawiła, co usłyszała od ważnej osoby z telewizji. Okazuje się, że mocne słowa zmotywowały ją do dalszego działania. Czy oznacza to, że już niedługo zobaczymy ją w jakimś filmie czy serialu?
"Potrzebuję też trochę więcej siebie wyrazić dzisiaj, jako ja Edyta Herbuś. Przez role w teatrze wyrażam się swoją twórczością w rolach. Ostatnio podczas rozmowy z taką ważną osobą z telewizji usłyszałam takie zdanie, które strasznie mnie rozśmieszyło, a później pomyślałam, dobrze, że je usłyszałam, mianowicie: "Boże, jaka ty jesteś ciekawa i mądra, a przez ekran to się nie przebija". Strasznie się z tego uchichrałam, a później pomyślałam, że coś w tym jest, że może Edyty Herbuś w mediach jest trochę mniej, że bardziej stoję za swoimi rolami, niż wyrażam siebie w swojej osobowości, więc gdzieś tam chyba za tym zatęskniłam. To był dla mnie taki bodziec do tego, żeby znaleźć przestrzeń, żeby tej Edyty Herbuś było więcej, takiej przebijającej się również przez ekran" - powiedziała "Super Expressowi" gwiazda.
Zobacz naszą galerię: Edyta Herbuś - seks na wyjazdach smakuje najlepiej