Grażyna i Adam Torbiccy od 37 lat są szczęśliwym małżeństwem. Jak udaje im się w show-biznesie stworzyć tak udany związek? Okazuje się, że mimo upływu lat para nie przestała o siebie zabiegać. Wciąż patrzą na siebie nawzajem tak jak na początku znajomości. I wciąż... są o siebie zazdrośni!
W książce "Całe szczęście jestem kobietą" Grażyna Torbicka przyznaje, że odczuwanie zazdrości to jedna z jej wad. "Jestem straszną zazdrośnicą. Czasami mnie to denerwuje, że jestem taka zazdrosna, a z drugiej strony to mnie mobilizuje, żeby o siebie dbać" - powiedziała.
Przyznała też, że wciąż traktuje męża tak, jakby dopiero co go poznała. Mimo wszystko stara się nie ograniczać jego wolności i sama również tego oczekuje.