Aby wygrać w "Tańcu z Gwiazdami" i na nowo zdobyć istotną pozycję w polskim showbiznesie, Urbańska poświęciła wiele. Żmudne treningi, sto procent profesjonalizmu kosztem życia towarzyskiego. Niestety teraz artystka odczuwa tego skutki.
"Natasza miała przyjaciółki. Ale przestała dbać o kontakty, żyła Januszem i teatrem Buffo. Teraz jej kontakty wiążą się tylko z interesami" - czytamy w "Świat & Ludzie".
Tygodnik informuje, że przed finałem producenci "Tańca z Gwiazdami" mieli z Nataszą spory problem. Kręcili krótkie filmiki promujące obie finalistki.
"Łatwo dało się znaleźć trzy osoby, które zachęcały do głosowania na Annę Muchę, ale z Nataszą Urbańską był problem. Ostatecznie gwiazdy, które zachęcały do głosowania na Nataszę wzięto z łapanki" - czytamy.
Czasem aż trudno zrozumieć, skąd bierze się ta niechęć w stosunku do Urbańskiej. Czy to tylko typowa polska zawiść czy też Natasza rzeczywiście jest osobą, z którą zwyczajnie nie daje się wytrzymać i tym samym utrzymywać zwyczajnych, przyjacielskich stosunków?