Filip Chajzer od trzech lat spełnia się w roli prowadzącego "Dzień Dobry TVN". Na ekranie najczęściej występuje w towarzystwie Małgorzaty Ohme. Kiedy wydawało się, że ten duet zna się już doskonale i rozumie niemal bez słów, w ostatnim odcinku doszło do niespodziewanego zdarzenia. Sprawa dotyczyła zachowania syna Zygmunta Chajzera (68 l.). Dziennikarz na widok zabawek dla dzieci niemal stracił głowę i postanowił je testować na oczach widzów, co, sądząc po zachowaniu Ohme, nie było zapisane w scenariuszu.
Filip Chajzer zaliczył wpadkę w "Dzień Dobry TVN"
Chajzer zaczął skakać na jednej z zabawek, jednak stracił równowagę i wpadł na Ohme, psując jednocześnie scenografię. Sytuacja rozbawiła gościa programu, ale programowej partnerce Filipa nie było do śmiechu. Postanowiła ona od razu zwrócić się do widzów. - Przepraszam bardzo - powiedziała Ohme.
Na tym zdarzeniu jednak Chajzer nie poprzestał. Jako doświadczony ojciec postanowił on brać bardzo żywy udział w rozmowie z zaproszonym gościem i wypowiadał się na temat poszczególnych zabawek. Co więcej, przy okazji zamierzał je dalej testować. Małgorzata Ohme znów musiała interweniować. - Filip, zaraz usiądziesz do karnej ławki. Już się nie odzywaj, bądź cichutko - zagrzmiała Ohme, a kiedy jej programowy partner nie ustępował, dodała: Proszę przestać zajmować uwagę sobą. Siedź tu i bądź cicho, bo cię wyrzucę z programu.
Co sądzisz o zachowaniu Chajzera? Tym razem przesadził? Zobaczcie w galerii poniżej, jak prezenter zmieniał się przez lata: