Występ w "Milionerach" nie zawsze wiąże się jedynie z przyjemnością. Trzeba liczyć się z tym, że każde wypowiedziane słowo może słono kosztować! W mikołajkowym odcinku "Milionerów" o milion walczyły dwie pary: Dorota Wellman i Marcin Prokop oraz Ewa Drzyzga i Michał Kempa. Pierwsza para już na samym początku napotkała problemy! Kiepsko poradzili sobie z pytaniem wartym zaledwie tysiąc złotych. Koniec również nie był zbyt udany. Wellman i Prokop dotarli do 125 tysięcy złotych i usłyszeli poniższe pytanie. Jak im poszło? To, co powiedzieli, nie brzmiało dobrze!
ZOBACZ: Tomasz Kammel rzuci TVP? "Wreszcie jakaś ciekawa kandydatura"
Co jest prawdą o wombatach?
A. mają skrzela
B. składają skrzek
C. skrzeczą, lecąc
D. ich kał ma kształt sześcianu
To pytanie warte było 125 tys. złotych. Wellman i Prokop przystąpili do analizowania wyświetlonych odpowiedzi. Pojawienie się wariantu D skłoniło prezenterów do niewybrednych żartów.
- Jak to zrobić, że to jest w kształcie sześcianu? - zapytała Wellman. - Może mają rurę w kształcie sześcianu - odpowiedział Prokop. - I produkują tak jak w fabryce - dodała prezenterka. Oboje jednocześnie śmiali się, okraszając żarty bogatą gestykulacją.
Po krótkiej dygresji wrócili do tematu, uznali wombata za gryzonia i wykorzystali możliwość wykonania telefonu do przyjaciela. Odebrał brat Prokopa, Sebastian, który niewiele im pomógł. Ostatecznie zaznaczyli odpowiedź A, która nie była poprawna. Chodziło o D - ich kał ma kształt sześcianu.
Milionerzy - zasady
Zasady programu są proste. Na drodze do miliona stoi 12 pytań, z czego za pytaniem drugim i siódmym kryje się kwota gwarantowana (1000 zł i 40 000 zł). Pytania dotyczą wiedzy z różnorodnej tematyki - od polityki do rozrywki. Uczestnik ma 4 warianty odpowiedzi. Prawidłowa jest tylko jedna. W razie trudności, zawodnik może skorzystać z trzech kół ratunkowych. Są nimi: "pytanie do przyjaciela", "pół na pół" i "pytanie do publiczności".