W debiucie nowego sezonu "Nasz nowy dom" Elżbieta Romanowska ze swoją ekipą była u pani Ani z Konina. Uczestniczka prosiła, by ze względu na jej chorobę nowotworową nie wstawiać do mieszkania kanapy, którą ciężko będzie jej otwierać. Ku zdziwieniu widzów, po remoncie w mieszkaniu pojawiła się kanapa. Zdegustowani fani programu Polsatu wyrazili to w komentarzach w mediach społecznościowych. Na profilu "Nasz nowy dom" na Instagramie drugi odcinek także spotkał się z wielką krytyką. Tym razem widzowie zauważyli, że zabrakło pokazania projektu 3D wykonanego przez architektów, co do tej pory było stałym punktem programu.
- Masakra liczyłam, że nie spadnie z poziomu jednak bardzo ciężko się to oglądało. Brakowało prawdziwych emocji - napisała jedna z widzek "Nasz nowy dom". - Beznadziejnie bez projektu 3D - wtórowała inna internautka. - Moment pokazywania projektu był zawsze moim ulubionym i mi go zabrakło - dodała inna instagramowiczka. - Szkoda że nie ma projektu na niego czekało się zawsze najbardziej. To pokazywało wizualizację też widzowi... - zauważyła kolejna osoba.
Przypomnijmy, że w tym odcinku "Nasz nowy dom" Elżbieta Romanowska przyjechała do Piaseczna, gdzie w małym domku mieszkał pan Zbigniew, niepełnosprawny wdowiec, który po wypadku w pracy porusza się na wózku inwalidzkim. - Złamałem obie nogi w kościach udowych. One się nigdy nie zrosły - mówił o wypadku z 1989 roku. Razem z dwoma synami, Mateuszem i Bartosz, który cierpi na prawostronne porażenie mózgowe, mieszkał do tej pory w jednym pokoju ogrzewanym starym piecykiem.