„Spróbuj adoptować bardziej odpornego. Może tym razem przeżyje ciebie. To syniuleczki powinny opłakiwać swoje mamiuńki” – napisał publicznie internauta podpisany imieniem i nazwiskiem.
Dziennikarka nie tylko zacytowała jego słowa. Opublikowała również nazwę działalności gospodarczej, jaką prowadzi ten mężczyzna. W subtelny, ale jednoznaczny sposób zasugerowała, że za hejt w sieci powinno się odpowiadać także twarzą i nazwiskiem.
„Pan Daniel prowadzi działalność usługową” – dodała w relacji. Bez agresji, ale z chłodną precyzją.
„Kto stracił dziecko, nazwie cię kretynką”. Gozdyra odpowiada
Kolejny komentarz pojawił się od innego użytkownika. Brzmiał jak niby-racjonalna krytyka, ale uderzał w sedno żałoby Gozdyry, czyli jej relację ze zmarłym kotem i to, że nazywała go „synkiem”.
Justyna Klimasara odpowiada na insynuacje. Dostało się Żukowskiej
„Myślę, że jeżeli przeczytają to ludzie naprawdę w dużej trosce życiowej, śmiertelnie chorzy, z perspektywą zostawienia swoich dzieci po śmierci, albo tacy którzy stracili np. dziecko, to nie będą mieli ani chwili zawahania, aby za użycie słowa ‘synek’ nazwać cię kretynką” – napisał.
Odpowiedź Agnieszki Gozdyry była bezpośrednia i głęboko poruszająca.
„Myślę, że jeśli nie rozumiesz, że miłość do zwierzęcia, które się wychowało, którym się opiekowało, które kocha się bezwarunkowo – że ta miłość nie umniejsza w niczym uczucia do dziecka czy matki, to niczego już nie zrozumiesz” – napisała dziennikarka.
„Zwierzęta to rodzina”. Gozdyra: żałoba jest realna
Kilka dni wcześniej Agnieszka Gozdyra opublikowała emocjonalny post po odejściu Demona. Pisała o bólu, o pustce, o tym, jak zwierzę może być najbliższym członkiem rodziny. – Nie ma oddzielnej skali bólu, jeśli ktoś był twoją rodziną – podkreśliła.
Pod tym wpisem pojawiły się setki wyrazów wsparcia. Ludzie dzielili się swoimi historiami, żałobami po ukochanych psach, kotach, papugach, chomikach. Ale jak to w sieci, pojawiła się też nienawiść. I to nienawiść ubrana w szyderstwo.
Poniżej galeria zdjęć: Agnieszka Gozdyra w wieku 29 lat.
