Jerzy Urban zmarł 3 października 2022 roku. Po tej wiadomości rozpoczęły się dyskusje na jego temat, w której zarówno jego sympatycy, jak i przeciwnicy próbują przekonać drugą stronę do swoich racji. W telewizji do rozmowy na temat redaktora naczelnego tygodnika „Nie” zaproszono posła PO Krzysztofa Grabczuka. Polityk był gościem programu „Jedziemy”, gdzie nie mógł powstrzymać się od uszczypliwości. – Z przykrością muszę powiedzieć, że dzisiejsze media publiczne, a których de facto nie ma, bo są to media bardziej pisowskie, bardziej rządowe, bardzo wiele elementów wprowadzają tego, co kiedyś robił Urban. Czasami, kiedy oglądałem konferencję Urbana, to, przepraszam za określenie, rzygać się chciało. I nie będę bronił Jerzego Urbana. Natomiast jeśli państwo zastanowicie się dokładnie, czy takie powinny być media publiczne, które dzisiaj są w Polsce? To, co wy robicie, np. z Donaldem Tuskiem. To, co wy robiliście w kampanii wyborczej z Rafałem Trzaskowskim... – stwierdził Krzysztof Grabczuk. Prowadzący najpierw zaniemówił, a potem puściły mu hamulce. Bez ogródek dał politykowi do zrozumienia, co myśli na temat tego porównania. - Przepraszam bardzo, pan ma czelność porównywać funkcjonowanie wolnych mediów w wolnej Polsce, ludzi, którzy wyrażają swoje poglądy, przytaczając fakty (…), pan ma czelność porównywać to do człowieka Moskwy w Polsce? Który sam, dodajmy, w imieniu elit trzeciej RP był później szefem, no właśnie, telewizji i radia. Pan naprawdę ma czelność to robić? – grzmiał dziennikarz. Jak widać, słowa Krzysztofa Grabczuka na antenie mocno wzburzyły prowadzącego!
W NASZEJ GALERII PONIŻEJ MOŻESZ ZOBACZYĆ GRÓB JERZEGO URBANA NA POWĄZKACH