Monika Olejnik wielu osobom kojarzy się przede wszystkim ze światem polityki. Dziennikarka jednak nie ogranicza się do tej jednej dziedziny. Uwielbia sztukę i sport, czemu daje wyraz także w programie "Monika Olejnik: Otwarcie" i w swoich mediach społecznościowych. W trakcie swojej wieloletniej kariery miała okazję poznać wiele wybitnych osób, jak na przykład Kora.
17 stycznia 2025 roku postanowiła dodać post, w którym przypomina o Czesławie Niemenie. Opisała, co się działo, gdy podano informację o śmierci artysty.
Monika Olejnik wspomina Czesława Niemena
Czesław Niemen odszedł 17 stycznia 2004 roku. Od tego zdarzenia moja 21 lat, ale wiele osób wciąż go pamięta i ceni jego twórczość. Do tego grona z pewnością zalicza się Monika Olejnik. W rocznicę śmierci muzyka dodała na Facebooku poruszający post.
- W tym czasie twórczość Niemena była szczególnie obecna w naszym domu. W 2003 roku Czesław wystąpił w programie mojego Tomka, „Scena Kariery”, transmitowanym jednocześnie w TV, radiu i Internecie. Wiele czasu spędzali na rozmowach o utworach, które miały być zagrane. Ostatecznie z powodu coraz gorszego stanu zdrowia Czesław Niemen podjął decyzję, że nie wystąpi muzycznie, tylko będzie rozmawiał.
Jak napisała dziennikarka, Czesław Niemen miał w planach stworzenie utworu o tym, jak piękny jest świat. Miał nawet razem z partnerem Moniki Olejnik przygotowywać spektakl pod tytułem "Piękny jest ten świat". Niestety, po kilku miesiącach podano tragiczną informację.
- Kilka miesięcy później w trakcie balu dziennikarzy, w auli Politechniki Warszawskiej, zadzwonił do Tomka dziennikarz Trójki, Jan Chojnacki, i powiedział "Zmarł Czesław Niemen". W tym czasie na scenie występował Maanam, a na parkiecie szaleństwo, szaleństwo, „Boskie buenos", „Szare miraże”. W przerwie między utworami podeszłam do Marka Jackowskiego i przekazałam smutną wiadomość. Nagle wszyscy zatrzymali się. Yanina nie był w stanie grać, Kora przestała śpiewać - czytamy.
Według relacji gwiazdy TVN, w końcu Marek Jackowski stanął na przodzie sceny i zaczął grać pożegnalną, improwizowaną solówkę na gitarze. Po chwili płynnie przeszedł w muzykę z "Planet", a Kora podeszła do mikrofonu i pożegnała Czesława Niemena.
To wyjątkowo smutne wspomnienie, które pokazuje, jak ważną postacią na polskiej scenie muzycznej był muzyk.
W naszej galerii zobaczysz Monikę Olejnik z partnerem: