Czas odstawić stary traktor i do urzędu przyjeżdżać taksówką i to pod krawatem. Tak jak to robią miastowi. A to dlatego, że od 1 stycznia ich wieś otrzymała prawa miejskie. Marek Nazarko (40 l.), burmistrz Michałowa, osobiście odkręcił ze ściany urzędu tabliczkę z napisem "Urząd Gminy w Michałowie".
W 2009 roku mieszczuchami zostali też mieszkańcy Bobowa (Małopolskie), Szczucina (Małopolskie), Krynek (Podlaskie) i Brzostek (Podkarpackie). To ponad 13 tysięcy ludzi. By nabrać praw miejskich, ich wsie musiały posiadać ośrodek służby zdrowia i szkołę oraz być skomunikowane z okolicznymi wioskami.