W minioną środę na drodze ekspresowej zderzyło się 11 samochodów. Według ustaleń śledczych, wypadek spowodował 28-letni Białorusin, który wpadł w szereg stojących na drodze samochodów. Mimo bardzo słabej widoczności, kierowca jechał z prędkością 95 km na godzinę!
Zobacz: Dzieciobójczyni z Hipolitowa idzie na 25 lat do więzienia: 5 lat za każde zabite maleństwo?!
- Ustaliliśmy na podstawie zapisów tachometru, że kierowca TIR-a nie dostosował prędkości do trudnych warunków atmosferycznych. Mgła w miejscu ograniczała widoczność ledwie do kilku metrów - informuje prokurator Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury.
Białrusin przyznał się do zarzucanego mu czynu. Wobec mężczyzny zastosowano środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 7 tys. złotych.
- Kierowca chce dobrowolnie poddać się karze, w wymiarze 1 roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania na okres 3 lat próby oraz nawiązce w kwocie 4000 złotych. Oprócz tego miałby być objęty zakazem prowadzenia samochodów ciężarowych przez trzy lata - dodaje Krzysztof Kopania.
Śledztwo w sprawie wypadku jest nadal w toku. Prokuratura zaznacza, że stawiane kierowcy zarzuty moga ulec zmianie.