Mama Przybylskiej wyznała, że wydanie książki jest dla niej ważnym, ale trudnym okresem. Wracająbowiem bolesne wspomnienia. - Myślę, że ta chwila dzisiaj jest dla mnie bardzo ważna. To było też bardzo trudne z tego względu, że nie mam tej Ani. Została Agnieszka. Tyle osób jest zainteresowanych - dzwonią, piszą, spotykam ich na cmentarzu, czy na jej Instagramie, który naprawdę śledzę. Chciałabym pokazać Anię taką, jaką była - wyznała. - Z zapartym tchem czytam książkę, przywołuję te fragmenty, które uciekły. Bo jednak choroba spowodowała, że człowiek żył cały czas tą chorobą, czuł strach, lęk, dusił to w sobie i nie dopuszczał myśli, że może coś być źle. Życie jednak coś innego nam stworzyło - dodała wzruszona.
Pani Krystyna opowiedziała o nierównej walce z chorobą. Jak sama stwierdziłą, Ania była dzielną osobą. Do końca wierzyła, że wyszdrowieje, mimo że choroba postępowała. Mama Anny zdradziła też, że córka marzyłą o napisaniu książki. Nagrywała myśli na telefon. - Myślę, że chciałam tę książkę chyba za nią dokończyć - wyznałą.
Prowadząca zapytała również o dzieci Przybylskiej. Jak stwierdziła pani Krystyna, "dzieci czują mamę. Ja czuję mamę w nich. (...) Raczej wolałabym, żeby zachowały mamę po swojemu, jak ją zapamiętały".
To Anna Przybylska miała być "Perfekcyjną Panią Domu"
TAJEMNICE Anny Przybylskiej. Aktorka chciała mieć więcej dzieci ZDJĘCIA