Przypomnijmy, we wtorek CBA zawiadomiło prokuraturę w sprawie podania nieprawdy przez byłego posła. Funkcjonariusze mieli doszukać się nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych polityka z lat 2005-2010. Potwierdza nam to oficer Biura.
- Nasze wątpliwości dotyczą możliwego wielomilionowego zaniżania majątku - mówi nam anonimowo funkcjonariusz. Biuro zainteresowało się wątkiem: jak gigantyczne pieniądze Palikota wylądowały za granicą?
Przeczytaj koniecznie: Ryszard Kalisz dostał "jedynkę" i knuje z Palikotem ZDJĘCIA
O słuszności działań CBA jest przekonana Maria Nowińska, była żona Palikota. - Wystarczy obejrzeć jego zeznania majątkowe, żeby jasno zobaczyć cuda, które wyczyniał z wartością udziałów - mówi w rozmowie z "SE".
Przypomina, że w czasie rozwodu Janusz Palikot akcje wyceniał na kilkanaście milionów, by już po rozwodzie oceniać ich wartość na kilkadziesiąt milionów.
- Nie chcę być odbierana jak zacietrzewiona była żona, która cieszy się z kłopotów byłego męża. Jednak najwyższa pora, żeby Januszek poniósł karę za swoje oszustwa - mówi pani Maria.
Według Janusza Palikota, zawiadomienie CBA do prokuratury to zemsta polityczna. - Za to, że odszedłem z Platformy - mówi Palikot. Jego zdaniem, za sprawą stoi adwokat byłej żony Roman Giertych oraz marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna (47 l.), z którym będąc w Platformie, toczył osobiste boje. Do obu polityków odniósł się w ironiczny sposób, zamieszczając wpis na blogu pt. "Schetyna mąż Giertycha".
Giertych w rozmowie z "Super Expressem" zapowiada pozew przeciw Palikotowi. - To ja doniosłem do CBA na Palikota. Doniesienie złożyłem w imieniu jego byłej żony. A za ten wpis na blogu jeszcze w tym tygodniu kieruję do sądu przeciwko Palikotowi sprawę o naruszenie moich dóbr osobistych. Nikt nie ma prawa podważać mojej pracy adwokackiej. Będę się domagał 200 tysięcy na Caritas - zapowiada Giertych.