21-letni mieszkaniec gminy Kałuszyn może mieć teraz poważne kłopoty. Po godz. 21 mężczyzna jechał swoim samochodem marki Rover. Nagle zobaczył stojących przy drodze w Mińsku Mazowieckim policjantów. Przestraszył się kontroli i zamiast się zatrzymać, wcisnął gaz do dechy.
Radiowozy natychmiast ruszyły za nim w pościg. W pewnym momencie pirat drogowy pędził aż 140 kilometrów na godzinę. W końcu funkcjonariuszom udało się go zatrzymać. Jak się potem okazało, samochód nie miał ważnego przeglądu technicznego.