Solidarność oskarża Biedronkę o niezgodne z prawem pozbywanie się z pracy działaczy związkowych. - Te skandaliczne praktyki kładą się cieniem na polskiej piłce - grzmi szef "S" Piotr Duda (49 l.). Wspiera go były prezydent Lech Wałęsa (68 l.).
Przeczytaj koniecznie: Wszystkie grzechy Biedronki
- Możliwość działania w związkach zawodowych to konstytucyjne prawo. Biedronka jednak je łamie, nie przedłużając umów o pracę z naszymi działaczami. Dlatego ta firma nie powinna być związana w żaden sposób z EURO 2012 - twierdzi w rozmowie z "Super Expressem" Duda, który wystosował już w tej sprawie odpowiedni list do Platiniego.
"Z przykrością muszę Pana poinformować, że w naszym kraju sieć ta od dawna kojarzona jest z łamaniem praw pracowniczych i związkowych. (...) Takie skandaliczne praktyki kładą się cieniem nie tylko na naszej krajowej federacji piłkarskiej, której Biedronka jest oficjalnym sponsorem, ale i na całych przygotowaniach do EURO 2012" - czytamy w liście.
Solidarność wsparł także były prezydent Lech Wałęsa. - Nie o taką Polskę walczyłem. Ja czuję się nadal trochę związkowcem i ojcem Solidarności, dlatego przyłączam się do tej inicjatywy. To nie będzie tylko apel, ale pogrozimy palcem tym kapitalistom, którzy nie przestrzegają praw człowieka. Takie rzeczy nie mogą się dziać! - ostrzega Wałęsa.