Do zdarzenia doszło na przystanku autobusowym Wojciechowice II. Kierowca był bity pięściami i kopany po całym ciele. Jeden z napastników chciał ukraść mu zegarek.
Bohaterski ostrołęczanin do samego końca zachował jednak zimną krew. Mężczyzna wykorzystał moment nieuwagi swoich opraców i uciekł do autobusu. Mimo bólu kierowca zdołał jeszcze dojechać do ulicy Hallera, skąd do szpitala zabrała go karetka pogotowia.
- W sobotę nad ranem, kryminalni z wydziału dw. z przestępczością przeciwko mieniu weszli do mieszkań podejrzanych. Zostali oni zatrzymani. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Ostrołęce wobec jednego z nich zastosowano trzymiesięczny areszt, drugi będzie musiał stawiać się do komendy w wyznaczonych terminach - poinformował Sylwester Marczak, rzecznik prasowy ostrołęckiej policji.