Kim w takim razie jest tajemnicza piękność, która bez wahania podążyła za posłem w głąb hotelu sejmowego?
- Tu skandalu nie będzie. To moja wieloletnia sympatia. Córka Małgorzata - wyjaśnia poseł. I nie kryje dumy ze swojej pociechy. Bowiem nie dość, że odwracają się za nią męskie głowy, to jeszcze doskonale radzi sobie zawodowo. - Małgosia prowadzi kilka programów w jednym z kanałów sportowych - wyjaśnia Tomaszewski. Ba! Jakby tego było mało, po słynnym ojcu odziedziczyła nie tylko zamiłowanie do sportu i piłki nożnej, ale również do polityki. Małgorzata Tomaszewska-Słonima (24 l.) jest bowiem zatrudniona w jego biurze poselskim jako asystentka społeczna. Nic więc dziwnego, że pan Jan pęka z dumy. W końcu ma młodą, piękną i zdolną córkę!