Zalewski znajdzie się najprawdopodobniej na pierwszym miejscu listy w województwie kujawsko-pomorskim. Nie jest to jednak pewne, bo wciąż trwają ostateczne ustalenia.
Informację potwierdza Zbigniew Chlebowki, szef klubu PO. - Rzeczywiście chcemy, aby wystartował i jego kandydaturę akceptuje zarząd naszej partii - tłumaczy Chlebowski. Sam Zalewski jest również zainteresowany dobrym miejscem na liście.
Nie oznacza to jednak, że polityk na stałe zagrzeje miejsce w szeregach PO. Jak powiedział kiedyś premier, "Polski nie stać na marnowanie dobrych zasobów kadrowych", więc Platforma zaprasza na listy osoby, które były w innych partiach. Tak jest w przypadku nie tylko Zalewskiego, ale i Danuty Hubner, która ma być warszawską "jedynką" PO.
- Platforma Obywatelska dokonuje korupcji politycznej, kupując naszych dawnych polityków. Inna sprawa, że Paweł Zalewski wyrażał chęć aplikowania do PO i widocznie teraz ostatecznie uznał, że tam jest jego miejsce - mówi "Dziennikowi" Paweł Suski. poseł PiS.