Były prezes ZUS w 2009 roku został zatrzymany, wraz z czterema innymi osobami przez funkcjonariuszy ABW i trafił do aresztu, który opuścił pół roku później po wpłaceniu kaucji. Prokuratura zarzuca Sylwestrowi R. przyjmowanie korzyści majątkowych od swoich podładnych oraz kontrahentów Zakładu. Dyrektorzy niektórych oddziałów wręczali mu zegarki, telewizory, a także fundowali zagraniczne wycieczki.
>>> Zakład Ubezpieczeń Społecznych powinien służyć seniorom
Poza prezesem, oskarżeni w sprawie są jeszcze m.in szefowie placówek w Łodzi, Szczecinie, Jaśle i Nowym Sączu.
Za wręczanie łapówek grozi kara do ośmiu lat więzienia, za ich przyjmowanie - do 10 lat pozbawienia wolności. Rozprawa rozpocznie się dzisiaj o godzinie 9:00.