Miesiąc temu poseł klubu PiS Przemysław Wipler skierował do premiera interpelację, w której zawarte były dwa pytania: czy premier podjął działania mające na celu wyjaśnienie nieprawidłowości w Amber Gold i czy ABW informowało go o zaistniałych nieprawidłowościach w działalności spółki Marcina P.
W odpowiedzi Paweł Graś stwierdził: - Odnosząc się do pytania, czy Agencja Bezpieczenstwa Wewnętrznego informowała pana premiera o nieprwaidłowościach w spółce Amber Gold, wyjasniam, że ABW przesłała taką informację dwukrotnie - 24 maja 2012 roku i 6 sierpnia 2012 roku.
Premier Donald Tusk w sierpniu tłumaczył, że ostrzegając w czerwcu syna przed współpracą z OLT Express, nie miał informacji od służb o przestępczej działalności firm Marcina P., właściciela m. in. Amber Gold. Zapytany, czy gdy rozmawiał z synem, miał wiedzę od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, oburzał się: "Sugestia, że mogłem mieć tajne dane i uprzedzałem syna, jest, delikatnie mówiąc, niemądra, a nawet nieprzyzwoita" - mówił Tusk. Zapewniał też, że służby i prokuratura do dnia konferencji 14 sierpnia nie przekazywały informacji o przestępczej działalności spółek należących do Marcina P. On sam opierał się wyłącznie na wiedzy dostępnej w mediach, a nie wiedzy służb specjalnych.
Graś dodał również, że obecnie Ministerstwo Sprawiedliwości oraz Prokuratura Generalana "zajmują się analizą akt dotyczących wszystkich postepowań organów ścigania i sądów w sprawie Amber Gold". Komitet Stabilności Finansowej z kolei zajmuje się "wypracowywaniem rozwiązań, które w przyszłości zapobiegną praktykom podobnym do działań Amber Gold".