Chiny nakładają ograniczenia na korzystanie z internetu przez młodych ludzi. Od 40 minut do dwóch godzin dziennie
Dzieci i młodzież nie powinny spędzać zbyt dużo czasu przed komputerem - takie opinie słychać bardzo często, także w odniesieniu do dorosłych. Chociaż zdawałoby się, że w sieci można znaleźć wartościowe treści, ograniczenia nakładane na korzystanie z internetu mają wielu zwolenników. Jak się okazuje - zwłaszcza w Chinach, choć kraj ten jest kolebką TikToka. Nieletni będą tam mogli korzystać z internetu w bardzo ograniczonym zakresie. Takie przepisy zamierzają niebawem wprowadzić władze Chin. Nowe prawo zakłada, że osoby w wieku poniżej 18 lat nie będą mogły korzystać z internetu przez urządzenia mobilne w godzinach nocnych, od godziny 22 do 6 rano. Dzieci do lat ośmiu będą mieć najmniej czasu online, bo zaledwie 40 minut dziennie. Te starsze, od 8 do 18 lat, spędzą w "wirtualnym świecie" zaledwie dwie godziny na dobę. Wyjątkiem są aplikacje edukacyjne i tryby alarmowe.
Ograniczenia w dostępie do internetu dla nieletnich. "Zmniejszanie uzależnienia od sieci i wpływu złych informacji"
Jak argumentuje Chińska administracja cyberprzestrzeni (CAC), ograniczenia czasu korzystania z internetu przez urządzenia mobilne przez nieletnich ma na celu "zmniejszanie uzależnienia od sieci i wpływu złych informacji". Jest to więc forma cenzury internetu. Nowe regulacje mają wejść w życie 2 września, teoretycznie po konsultacjach społecznych. Jest jednak pewna zaskakująca wiadomość. Rodzice będą mieli możliwość dezaktywacji "trybu młodzieżowego". "Ryzyko nieprzestrzegania przepisów będzie również bardzo wysokie. Uważam więc, że wiele firm internetowych może rozważyć bezpośrednie zakazanie nieletnim korzystania z ich usług" - komentuje Xia Hailong, prawnik z szanghajskiej firmy prawniczej Shenlun dla agencji Reutera.