Taka mogła być przyczyna potężnego blackoutu w Europie. Kilka państw nie miało energii elektrycznej przez dwie godziny. Władze zabrały głos
To były sceny rodem z koszmaru! 21 czerwca tuż po południu nagle ogromna część południowej części Europy została bez prądu. W niektórych miejscach nie działała energia elektryczna ani nawet syreny służb ratowniczych, w Sarajewie stanęły tramwaje. Prawdziwy blackout! Na pewno wiele osób bało się, że zaczęła się wojna lub po prostu ma miejsce jakiś atak hybrydowy. Jak podawała ANSA, awaria systemu energetycznego sprawiła, że bez prądu pozostały część Chorwacji (Dalmacja), w tym Dubrownik i część wysp pełnych turystów, a także partie Bośni i Hercegowiny, większość Czarnogóry i Albanii. Na szczęście po dwóch godzinach sytuacja została opanowana. Co tam się stało?!
Tym razem to nie Putin. Jak stwierdził minister energetyki w Czarnogórze, powodem awarii mogły być pośrednio ekstremalne upały
Niedawno ostrzegano przed blackoutem mogącym być wywołanym przez Rosję i jej kosmiczną broń, ale powód awarii najprawdopodobniej był jednak inny. Wiadomo już, że źródłem problemu była jakaś awaria w czarnogórskim systemie dostarczania energii elektrycznej. Powiedział tak Luka Petrović, dyrektor spółki odpowiedzialnej za dystrybucję prądu w Republice Serbskiej dla Radia Wolna Europa. Nieoficjalnie na jednej z linii przesyłowych wybuchł pożar. Jak stwierdził minister energetyki w Czarnogórze Sasa Mujovic, powodem awarii mogły być pośrednio ekstremalne upały, jakie w tym roku nawiedzają Europę wyjątkowo wcześnie. Po prostu duża ilość ludzi naraz włączyła klimatyzację czy wiatraki i system tego nie wytrzymał.