Płacząca figura Matki Boskiej w Meksyku! Wierni padają na kolana, naukowcy studzą zapały
Figura Matki Boskiej płacze i ostrzega przed czymś świat? A może zjawisko obserwowane od jakiegoś czasu w meksykańskiej świątyni to efekt czyichś zupełnie przyziemnych działań? Tego nie wie nikt, ale zdjęcia i filmy pokazujące intrygujące wydarzenia, do których dochodzi w kościele we wspólnocie El Canal w stanie Colima w Meksyku obiegają ziemski glob. Przedstawiają posąg Matki Boskiej, który wydaje się ronić łzy. Na miejscu rzekomego cudu ustawiają się kolejki wiernych, którzy wierzą w nadnaturalność tego zjawiska. Przykładowo mieszkający w okolicy Victor Ramos powiedział "The Sun": "Popłynęło kilka łez. To jest wydarzenie, to zjawisko, które ma miejsce tutaj, w kościele. Możemy to powiązać z... ilością przemocy, której doświadczamy tutaj, w stanie Colima, w naszej społeczności” - przekonuje mężczyzna, wierząc w to, że Maryja naprawdę daje ludziom znać, że przemoc tę należy zatrzymać.
Naukowiec: "Jeśli jednak na szkliwie ochronnym w okolicy kanalika łzowego nastąpi lekkie zadrapanie, wchłonięta woda wypłynie przez nią tak, jakby to były łzy”
Tymczasem naukowcy cytowani przez brytyjskich dziennikarzy przekonują, że możliwe jest racjonalne, a zarazem zaskakujące wyjaśnienie fenomenu płaczących figur. Profesor Luigi Garlaschelli tłumaczy, że takie zjawisko można wywołać, wlewając wodę do środka figury. „Potrzebny jest pusty posąg wykonany z gipsu lub ceramiki, który musi być pokryty z zewnątrz wodoodporną warstwą. Napełniając posąg wodą przez niedostrzegalny otwór u góry, porowaty materiał ją wchłonie, ale zewnętrzna warstwa zapobiegnie jej wypłynięciu. Jeśli jednak na szkliwie ochronnym w okolicy kanalika łzowego nastąpi lekkie zadrapanie, wchłonięta woda wypłynie przez nią tak, jakby to były łzy” - objaśnia uczony. Kto ma rację? Zobacz i oceń sam!