Specjalne oświadczenie zamieszczono na stronie internetowej prezydenta Gruzji. Według tej relacji, strzały padły około godz. 18.10 czasu miejscowego, gdy kolumna prezydentów zbliżyła się do rosyjskiego punktu kontrolnego na południowoosetyjskiej granicy.
- Obaj prezydenci dojeżdżali do kontrolowanego przez Rosjan posterunku koło wsi Achmadżi - miejsca często odwiedzanego przez międzynarodowych obserwatorów. Kiedy dotarli blisko, z odległości ok. 100 stóp (30 metrów) posterunek otworzył ogień z broni maszynowej. Nikt w konwoju nie został trafiony. Strzelanina trwała ok. 5-7 minut.
W oświadczeniu podkreślono, że strzelano "w pobliżu oczyszczonej etnicznie gruzińskiej enklawy Achałgori, która pozostaje pod rosyjską okupacją wbrew sześciopunktowemu porozumieniu". Chodzi o plan pokojowy wynegocjowany przez prezydentów Francji i Rosji.
Wyjaśniono również, po co obaj prezydenci jechali do obozu dla uciekinierów. Chcieli dokonać "wizualnej inspekcji kontrolowanego przez Rosjan posterunku, będącego demonstracją naruszania przez Rosję sześciopunktowego porozumienia".