19-letnia pracownica znaleziona w piekarniku. Jest komunikat policji, to może zaskoczyć
Ta tragedia wstrząsnęła w październiku Kanadą. W jednym ze sklepów popularnej za oceanem marki Walmart młoda pracownica w tajemniczych okolicznościach upiekła się żywcem w piekarniku. Pochodząca z Indii Gursimran Kaur (+19 l.), od trzech lat mieszkająca i pracująca w Halifaxie, jakimś sposobem dostała się do środka dużego urządzenia, w którym wypiekano na bieżąco pieczywo sprzedawane potem w Walmarcie. Niestety, urządzenie zostało włączone, a kobieta upiekła się żywcem. W dodatku znalazła ją potem w piekarniku jej własna matka, która również pracowała w tym markecie. Jak dziś pisze rodzina 19-latki na stronie GoFundMe, kobieta nadal jest w stanie głębokiej traumy tym, co zobaczyła. Tymczasem Walmart, w którym doszło do tragedii, nadal jest zamknięty, wiadomo, że feralny piec wyrzucono. Teraz pojawił się nowy komunikat policji. Jak się okazuje, wbrew opinii pracowników Walmartu wyrażanej masowo w mediach społecznościowych i w wywiadach, funkcjonariusze nie dopatrzyli się w całej sytuacji działania osób trzecich. „Śledztwo policyjne wykazało, że śmierć nie jest podejrzana i nie ma dowodów na udział osób trzecich” — poinformowali urzędnicy 18 listopada.
„Nie próbuję snuć żadnych teorii ani głosić spisku, po prostu trudno mi to pojąć, skoro piece piekarnicze Walmartu są tak bezpieczne w użyciu”
Jednak zdaniem cytowanych m.in. przez Daily Star pracowników Walmartu ktoś musiał zamknąć urządzenie od zewnątrz. Niechcący czy specjalnie? „Nigdy bym tu nie weszła, czy akurat tam sprzątam, czy nie” — podkreśla jedna z pracownic Walmartu, podkreślając, że piekarnik wcale nie jest taki wielki i nie ma potrzeby wchodzenia do środka, a nawet drobna osoba miałaby spory problem, by się tam zmieścić. Co więcej, zabezpieczenia są na tyle dobre, że zatrzaśnięcie się w środku graniczy z cudem. "Trzeba pchnąć z całej siły i pociągnąć uchwyt na bok, aby go zablokować. Nie ma możliwości, aby ktoś mógł się tam zamknąć. Teraz ktoś mógłby mnie tam wrzucić i zamknąć, ale to zupełnie inny scenariusz” — powiedziała, cytowana przez Mirror US. „To nie ma sensu. Te drzwi nie zamykają się same... Nie zatrzaskują się. Nie jest tak zaprojektowane. Trzeba je nacisnąć, usłyszeć kliknięcie” - dodaje inna osoba. „Nie próbuję snuć żadnych teorii ani głosić spisku, po prostu trudno mi to pojąć, skoro piece piekarnicze Walmartu są tak bezpieczne w użyciu” — dodaje niejaka Mary.