Był 27 października, gdy autor telegramowego kanału Generał SWR, prawdopodobnie były generał Służb Wywiadu Zagranicznego Rosji, oznajmił, że dzień wcześniej Putin zmarł w swojej rezydencji we Wałdaju. "Wczoraj po południu stan zdrowia prezydenta Rosji Władimira Putina zaczął się gwałtownie pogarszać. Około godziny 20 czasu moskiewskiego dyżurujący lekarze wezwali dodatkowy zespół, który po przybyciu na miejsce w ciągu piętnastu minut rozpoczął reanimację prezydenta, wówczas stan Putina był krytyczny. O godzinie 20.42 czasu moskiewskiego lekarze przerwali reanimację i stwierdzili zgon prezydenta". Kreml postanowił trzymać tę informację w tajemnicy. Władzę nieoficjalnie przejął Nikołaj Patruszew, a na miejsce Putina postawiono jednego z jego sobowtórów.
Putin umarł? Stypa już była!
Niedługo później rosyjskie elity miały zorganizować coś na kształt stypy po zmarłym prezydencie, która skończyła się huczną imprezą. Tymczasem Alina Kabajewa, wieloletnia kochanka Putina i rzekoma matka czwórki jego dzieci, została zamknięta w areszcie domowym. "Po śmierci Putina ochrona Kabajewej została znacznie wzmocniona. Wszystkie jej ruchy poza rezydencją we Wałdaju muszą zostać uzgodnione. Kabajewa przygotowywana jest do tego, by pokazać się publicznie, ale nie zmienia to istoty sprawy. Kabajewa obecnie nie ma wolności. W przeciwieństwie do córek zmarłego prezydenta Kabajewa wypadła z łask obecnego kierownictwa Rosji, reprezentowanego przez Nikołaja Patruszewa. Królowa bez korony nie ma władzy i perspektyw" - pisał autor kanału, prawdopodobnie były generał Służb Wywiadu Zagranicznego Rosji.
Alina Kabajewa przeszła załamanie. "Rzucała talerzami"
Teraz przekazał najnowsze informacje. Z tego, co pisze wynika, że była gimnastyczka, nazywana najbardziej giętką kobietą w Rosji, przeszła potężne załamanie nerwowe. "Alina Kabajewa, partnerka zmarłego prezydenta Rosji Władimira Putina, przeżyła załamanie nerwowe. Podczas jedzenia Alina nagle zaczęła tłuc naczynia i losowo rzucać sztućcami, po czym zaczęła histerycznie płakać. Przedstawiciele służb bezpieczeństwa próbowali uspokoić Kabajewą i pilnie wezwali lekarzy. Aby uspokoić Alinę, ochrona musiała użyć siły, dopiero lekarzom udało się podać Kabajewie zastrzyk i po kilku minutach histeria ustała" - podaje.
To nie wszystko! Aby ją jakoś udobruchać, obiecano jej, że poprawią się jej warunki życia. "Kiedy Alina Maratowna zmieniła się z pierwszej damy cienia w więźnia, wywarło to ogromny wpływ na jej zdrowie psychiczne. Gdy odzyskała rozum rozmawiał z nią psycholog z FSO. Alinie obiecano lepsze warunki przetrzymywania. Rzekomo otrzyma możliwość komunikowania się z przyjaciółmi i rodziną, ale pod kontrolą".