Łukaszenka twierdzi, że Polska chce zagarnąć część Białorusi. "Polska miałaby granicę aż do Mińska"
Alaksandr Łukaszenka, podobnie jak Władimir Putin, prowadzi propagandę polegającą na wskazywaniu Zachodu jako agresora i sprawcy wszelkich wojen. W przypadku białoruskiego dyktatora są to m.in. powtarzające się słowne ataki na Polskę. Jeszcze przed wybuchem wojny na Ukrainie, w 2021 roku mówił, że "w Polsce u granicy rozmieszczane są całe korpusy" wojsk i "otwiera się nowy front", oskarżał też wtedy białoruskich opozycjonistów o to, że tworzą u nas ośrodki szkoleniowe będące de facto bazami wojsk USA. Jak informuje Biełsat, podczas ostatniej narady białoruskich władz Łukaszenka poszedł o krok dalej i oskarżył opozycję o spiskowanie z Polską w celu dokonania rozbioru Białorusi.
Swiatłana Cichanouska: Mamy dowody na liczne przestępstwa popełnione przez Łukaszenkę
"Trzeba będzie oddać zachodnią Białoruś, pod Mińskiem, jak wiadomo, była granica, Polsce. W ten sposób nowe demokratyczne władze negocjują na Zachodzie" - stwierdził Łukaszenka podczas przemówienia. Zgodnie z "planem", przekonywał Łukaszenka, "Polska miałaby granicę aż do Mińska". Tymczasem podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska mówiła, że ma dowody na całą listę przestępstw popełnionych przez Łukaszenkę. Są wśród nich porwania ukraińskich dzieci, wspieranie Rosji w wojnie na Ukrainie, prześladowania przeciwników politycznych.