polska lekarka porwana w południowym Czadzie przez nieznanych sprawców

i

Autor: shutterstock(2), Shutterstock

Co tam się wydarzyło?

Nieznani sprawcy porwali polską lekarkę w Czadzie

Polska lekarka została porwana wraz z meksykańskim kolegą w piątek w południowym Czadzie przez nieznanych, uzbrojonych mężczyzn – poinformował w niedzielę AFP lokalny gubernator.

Polska lekarka została porwana wraz z meksykańskim kolegą

Doktor Aleksandra Kuligowska, wolontariuszka, została porwana ze szpitala Saint-Michel w miejscowości Dono Manga, administrowanego przez międzynarodową katolicką organizację humanitarną Caritas.

Dono Manga leży ponad 400 km na południowy wschód od stolicy kraju Ndżameny.

Porwanie 9 letniej dziewczynki

Rano do szpitala przybyło dwóch mężczyzn towarzyszących fałszywemu pacjentowi i cała trójka wykorzystała nieobecność podczas muzułmańskiej piątkowej modlitwy żołnierzy, którzy zwykle zabezpieczają placówkę. Porwano dwoje lekarzy, Polkę i Meksykanina – powiedziała AFP Ildjima Abdraman, gubernator prowincji Tandjile, w której znajduje się Dono Manga.

Potem dołączył do nich czwarty napastnik. „Byli uzbrojeni i zabrali zakładników na motocyklu” – kontynuowała Abdraman, po czym dodała: „pod naciskiem ścigającej ich policji porzucili meksykańskiego lekarza, ale udało im się zniknąć wraz z kobietą”.

„Zapewniali zakładników, że nie chcą ich skrzywdzić, a jedynie chcą pieniędzy” – powiedziała gubernator, opierając się na zeznaniach meksykańskiego lekarza.

Porwanie potwierdził AFP Nicolas Nadji Ban, biskup diecezji Lai, który przewodniczy lokalnemu oddziałowi Caritas, zarządzającemu szpitalem. „Współpracujemy ze strukturami amerykańskimi, europejskimi i południowoamerykańskimi, które przybywają nam na pomoc” – powiedział przez telefon AFP. „Poinformowaliśmy rodzinę” – zapewnił.

Według niego jest to pierwszy przypadek porwania w tym rejonie.

MSZ zapewnia, że trwają intensywne poszukiwania lekarki

Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało komunikat w sprawie porwania lekarki.

- Trwa intensywna akcja poszukiwawcza polskiej lekarki porwanej w Czadzie. W akcji biorą udział siły czadyjskie i francuskie. Na miejscu nadzoruje ją minister bezpieczeństwa Mahamat Charfadine Margui - czytamy w komunikacie MSZ.

Polskie służby dyplomatyczne i konsularne od początku są na miejscu i pozostają w stałym kontakcie z miejscowymi władzami oraz z rodziną porwanej.

Ze względu na dobro sprawy, Ministerstwo Spraw Zagranicznych zwróciło się do mediów z prośbą o wstrzemięźliwość w jej relacjonowaniu.

Polskie MSZ ostrzega przed podróżami do Czadu

Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzega polskich obywateli przed podróżami w konkretne rejony Afryki. Czad jest na samej górze tej listy.

- Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszelkich podróży na całe terytorium Czadu ze względu na niestabilną sytuację bezpieczeństwa w kraju- czytamy na stronie MSZ.

W Czadzie występuje wysokie zagrożenie zamachami terrorystycznymi ze strony islamskich ekstremistów, w tym Boko Haram. Dochodzić może do ataków w centrach głównych miast, na bazary, budynki administracji publicznej, miejsca kultu religijnego, centra handlowe, hotele i restauracje. Nie można wykluczyć porwań o charakterze terrorystycznym. W dużej części kraju mogą mieć miejsce operacje sił zbrojnych.

Na terenie całego kraju dochodzić może do napadów rabunkowych. Podczas podróży po kraju trzeba zachować szczególną ostrożność również z uwagi na pospolitą przestępczość. Zaleca się podróż w konwoju, w kilka samochodów i z ochroną.

Sonda
Rosja jest skazana na afrykański rynek, by sprzedawać broń?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki