Huragan Sandy spowodował potężny pożar w dzielnicy Breezy Point na Queensie w Nowym Jorku. Spłonęło już ponad 80 domów, a to jeszcze nie koniec.
Pożar wybuchł o 11 wieczorem w poniedziałek w dzielnicy Breezy Point i szybko się rozprzestrzenia z powodu silnego wiatru. Ogień zniszczył już ponad 50 domów przy Oceanside Avenue. Na szczęście nikt nie został poważnie ranny. Mieszkańcy zostali ewakuowani.
Na miejscu z żywiołem walczy 190 strażaków. Akcję utrudnia wciąż szalejący nad Nowym Jorkiem huragan Sandy. Ulice są całkowicie zalane wodą, dostęp do hydrantów jest znacznie utrudniony. Strażacy do domów dostają się na łodziach.
Breezy Point leży w zachodniej części należącego w większości do dzielnicy Queens półwyspu Rockaway od strony Oceanu Atlantyckiego. To spokojna nadmorska okolica zamieszkana głównie przez Amerykanów irlandzkiego pochodzenia. Mieszka tam jednak również wielu Polaków.