Wywiózł do lasu, próbował zgwałcić, zabił i poćwiartował jej ciało na 230 kawałków. Jest wyrok dożywocia
Ten potworny mord wstrząsnął Danią. Teraz sprawca usłyszał wyrok. Wszystko zaczęło się jeszcze w lutym 2022 roku. Zniknęła wtedy bez wieści 22-letnia studentka pielęgniarstwa. Po jakimś czasie zaczęto znajdować w lesie fragmenty zwłok Mii Skaudhauge Stevn... Straszna prawda wyszła na jaw, a podejrzany o zabójstwo został aresztowany. Teraz zapadł wyrok. Sąd nie miał wątpliwości, że należy skazać 38-letniego Thomasa Thomsena na dożywotnie pozbawienie wolności. Mężczyzna miał wywieźć pijaną Mię do lasu, chcąc wykorzystać ją seksualnie. Dziewczyna broniła się i została uduszona paskiem od torebki. Potem zabójca pociął jej ciało na aż 230 kawałków, by móc dobrze je ukryć i zatrzeć ślady.
Sprawca przekonuje, że studentka zabiła się sama. Zapowiada apelację
Jak pisze "SE og HØ", aresztowany 38-latek przekonywał sąd, że co prawda to on dopuścił się poćwiartowania zwłok, ale nie zabił. Jak przekonywał, kobieta potknęła się w lesie podczas wysiadania z samochodu i tak zaplątała w pasek od torebki, że się udusiła. Wtedy on wpadł w panikę i postanowił ukryć ciało. Jednak sekcja zwłok wykazała, że Mia broniła się przed napastnikiem o tym absurdalnym tłumaczeniom nie dano wiary. Skazany na dożywocie mężczyzna zapowiada apelację.