Dwulatka zaginiona w 1971 roku odnaleziona żywa! Melissa została porwana przez nianię
Zaginięcia dzieci to sprawy, które wyjątkowo niepokoją i intrygują. Także w Polsce od lat poszukiwane są osoby, które zniknęły przed laty jako kilkulatki. Co się z nimi stało? Czy po tak wielu latach jest jakaś szansa na to, że zaginione dzieci żyją? Jak się okazuje, szansa jest zawsze, a nadziei nie można tracić nigdy. Udowodnił to niezwykły przypadek pewnej rodziny z Teksasu w Stanach Zjednoczonych. Ta szokująca historia zaczyna się w 1971 roku w Forth Worth. Alta Atapenco szukała tam niani dla swojej 2-letniej córki Melissy. Na ogłoszenie odpowiedziała pewna kobieta. Alta zdecydowała się oddać jej dziecko pod opiekę. Niestety, niania zniknęła wraz z dzieckiem. Mijały, dni, tygodnie, miesiące. Sprawa była zgłoszona na policję, a matka 2-latki i ojciec dziecka, Jeffrie Highsmith szaleli z rozpaczy. Lecz trop się urywał. Brak nowoczesnych technologii, wszechobecnego monitoringu, a jak twierdzi dziś rodzina porwanej Melissy, także liczne błędy i zaniedbania służb doprowadziły w końcu do umorzenia sprawy i uznania dziewczynki za zaginioną. Ale dla jej rodziców poszukiwania trwały. Tak było przez połowę stulecia.
Rodzice przez połowę stulecia szukali zaginionego dziecka. Melissa Highsmith odnaleziona dzięki internetowi i badaniu DNA
Przez cały ten czas Alta Atapenco i Jeffrie Highsmith nie ustawali w wysiłkach i mieli tylko jeden cel - poznać prawdę o tym, co stało się z ich córką. Gdy pojawił się internet, założyli stronę o swojej córce, udostępniali wszelkie jej dane i fotografie. Dostawali wiele wiadomości, lecz żaden trop się nie potwierdzał. W końcu jednak nadszedł przełom w sprawie. Rodzina otrzymała anonimową wiadomość o tym, że Melissa prawdopodobnie żyje i mieszka 1600 kilometrów od miejsca, w którym została porwana. Jak pisze dziś "The Guardian", informacje te potwierdziły się, a Melissę udało się odszukać, jednak nie jest jasne, co stało się z nianią i gdzie przez cały ten czas wychowywała się Melissa, której jako 2-latce nadano w przybranej rodzinie imię Melania. Odnaleziona Melissa miała już 53 lata. Gdy dostała od krewnego wiadomość na Facebooku, początkowo myślała, że to próba oszustwa. Jednak okazało się, że osoba ta zna wiele znaków szczególnych 53-latki. Wykonano test DNA i tożsamość kobiety została potwierdzona. Melissa spotkała się ze swoimi rodzicami po 51 latach. Cokolwiek stało się z nianią porywaczką, sprawa przedawniła się wiele lat temu i winni nie zostaną najprawdopodobniej pociągnięci do odpowiedzialności karnej.