Donald Trump przed Kongresem: doceniam list od Zełenskiego. Mamy też "mocny sygnał" z Rosji, że są gotowi na pokój
Wczoraj, 4 marca rano świat obiegła wiadomość o tym, że Donald Trump wstrzymał wszelką pomoc wojskową dla Ukrainy. Szacuje się, że bez takiej pomocy Ukraina byłaby w stanie bronić się przez najwyżej sześć miesięcy. Wołodymyr Zełenski zareagował, choć nie natychmiast, wyrażając gotowość do zawarcia pokoju, podkreślając rolę Ameryki i wyrażając żal za przebieg pamiętnego spotkania w Białym Domu. Zdążył z tym przed planowanym na noc z 4 na 5 marca przemówieniem Trumpa przed amerykańskim Kongresem. Co powiedział dziś nad ranem czasu polskiego Trump na temat wojny na Ukrainie, Rosji i Zełenskiego? Przede wszystkim prezydent USA stwierdził, że otrzymał list od Zełenskiego. "Doceniam ten list. Otrzymałem go przed chwilą" - mówił. "Jednocześnie prowadziliśmy poważne rozmowy z Rosją i otrzymaliśmy mocny sygnał, że są gotowi na pokój. Czyż to nie byłoby piękne? Czas zakończyć to szaleństwo" - dodał prezydent USA.
"Ameryka wróciła. Nasz duch powrócił. Nasza duma powróciła. Nasza wiara w siebie powróciła"
"Osiągnęliśmy więcej w ciągu 43 dni, niż większość prezydentów w ciągu 4 lub 8 lat" - mówił Donald Trump podczas swojego przemówienia. "Sześć tygodni temu stałem pod kopułą Kapitolu i ogłaszałem świt Złotego Wieku Ameryki. Od tego momentu nie było już nic innego, jak tylko szybkie i nieustępliwe działania mające na celu zapoczątkowanie najwspanialszej i najbardziej udanej ery w historii naszego kraju. Wracam dziś wieczorem do tej izby, aby poinformować, że Ameryka wróciła. Nasz duch powrócił. Nasza duma powróciła. Nasza wiara w siebie powróciła. Amerykański sen jest niepowstrzymany, a nasz kraj stoi na skraju powrotu, jakiego świat nigdy nie widział i być może nigdy więcej nie zobaczy" - dodał.
