Rosja 24 lutego rozpoczęła pełną inwazję na Ukrainę, a już trzy dni później postawiła w stan gotowości swoje siły "nuklearnego odstraszania". Widmo konfliktu atomowego znów zawisło nad światem. Zwłaszcza, że w swoim przemówieniu tuż po rozpoczęciu wojny na Ukrainie Władimir Putin zagroził: "Ci, którzy będą próbowali interweniować z zewnątrz, spotkają się z najgorszymi konsekwencjami w swojej historii". Wydawało się, że Rosja prawdopodobnie szybko podbije Ukrainę, ale Putin mocno się przeliczył. Po miesiącu nadal zdobył tylko jedno miasto, Kijów zażarcie się broni. Ale z drugiej strony rosyjski dyktator pokazał, że jest zdolny do największych okrucieństw. Czy do użycia broni atomowej także? Pytanie o broń atomową zadała rzecznikowi Putina znana dziennikarka CNN Christiane Amanpour. Naciskała na Dmitrija Pieskowa, by powiedział, czy jest "przekonany lub pewny", że Putin nie użyje broni jądrowej w związku z wojną na Ukrainie.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Łukaszenka odwraca się od Putina?! "Mimo ponawianych wezwań z Moskwy"
PRZECZYTAJ TAKŻE: Putin straszył Angelę Merkel labradorem! Prorocze słowa byłej kanclerz Niemiec
Oto, co odpowiedział rzecznik rosyjskiego prezydenta: "Mamy koncepcję bezpieczeństwa i jest ona publicznie dostępna. Można przeczytać o powodach, dla których broń atomowa mogłaby zostać użyta. A więc jeśli wystąpiłoby niebezpieczeństwo dla istnienia naszego narodu, wtedy ta broń mogłaby zostać użyta zgodnie z tą koncepcją. Nie ma żadnych innych powodów wspomnianych w tym tekście" - powiedział Pieskow. Nie sprecyzował jednak, co Rosja mogłaby uznać za "zagrożenie dla istnienia narodu". "Daily Mail" skomentował słowa Pieskowa jako prawdopodobne wycofywanie się z atomowych gróźb. Oby miał rację!
PRZECZYTAJ TAKŻE: Blokada Mariupola jak oblężenie Leningradu. Ludzie jedzą już psy, wtedy był kanibalizm [ZDJĘCIA]
PRZECZYTAJ TAKŻE: Co dzieje się w elektrowni w Czarnobylu? Informacje o poważnych zmianach!