Z Bombaju cały czas napływają sprzeczne infromacje. Według wcześniejszych, hotel Taj Mahal był całkowice pod kontrolą komandosów. Teraz okazuje się, że prowdopodobnie został w nim co najmniej jeden terrorysta.
W nocy komandosi uwolnili 39 osób. Tymczasem o poranku siły indyjskie zaatakowały zajęty przez terrorystów żydowski ośrodek religijny w Bombaju. Agencja AFP podaje, że w środku, gdzie islamiści przetrzymują co najmniej 10 Izraelczyków, słychać strzały i eksplozje.
- To w jaki sposób zostały przeprowadzone zamachy terrorystyczne w Bombaju świadczy, że zaplanowała je organizacja związana z Al - Kaidą - twierdzi ekspert do spraw terroryzmu Krzysztof Liedel. - Terroryści atakując wiedzieli, że nie będa negocjować i liczyli się, że moga zginać - dodaje.